Mówiłeś: jadę cztery i pół godziny, gadamy sobie z Mirą i robota dzieje się w trasie. Dokładnie to budujemy. Agent, który zna GoMeetify od środka, łapie każdy Twój pomysł zanim ucieknie, ogarnia notatki ze spotkań i sprzedaż do gmin, a Ty robisz to, co lubisz, czyli myślisz i jedziesz dalej.
Twój wspólnik próbował coś zbudować, ChatGPT podpowie, ale to wszystko gada. Mira jest czymś innym. To jak Iron Man i Jarvis, tylko pod GoMeetify.
Podpięta do Twojej skrzynki, kalendarza, notatek ze spotkań i bazy gmin. Sama otwiera, zbiera i robi. Nic nie przeklejasz.
GoMeetify, Twoich partnerów z gmin, każde ustalenie ze spotkania i każdy pomysł rzucony w aucie. Raz się uczy, pamięta na zawsze.
Im dłużej z nią pracujesz, tym więcej wie i tym więcej możesz jej oddać. To nie aplikacja, to drugi mózg, który dojrzewa razem z firmą.
Twoimi słowami z naszej rozmowy. To są dokładnie te rzeczy, które Mira bierze na siebie.
„Dużo tych pomysłów mi ucieka, bo jestem w trakcie i nie zapiszę."
Mówisz do niej w aucie, ona łapie każdy pomysł, pogłębia go i odkłada do Twojego banku wizji. Nic nie ginie.
„Nienawidziłem nigdy robić notatek po spotkaniach."
Już nigdy ich nie zrobisz. Mira sama spisuje spotkanie, robi kartę partnera i mówi Ci, jak do niego podejść następnym razem.
„Bardzo dużo tematów mi się pogubiło, bo nie byłem w stanie do nich wrócić."
W tym czteromiesięcznym oknie budżetowym gmin każdy wątek jest pod kontrolą. Mira pilnuje, przypomina, podbija follow up.
„Ja jestem mózgiem operacji i brakuje mi już drugiego mózgu."
Ty i Jacek na jednej Mirze, wspólna baza, wspólne ustalenia. Dwie głowy, jeden drugi mózg.
Nie okrojona wersja na spróbowanie. Od razu drugi mózg, który jest dźwignią, nie zabawką.
Nagrywasz jej głos w trasie, ona łapie pomysły, dopytuje, pamięta i oddaje Ci to, co ustaliliście na spotkaniach. Żeby Mira odpowiadała Ci na głos, jak prawdziwa rozmowa, to robimy też, i to powiem Ci wprost na spotkaniu, na jakim jesteśmy etapie. Sprzedaję Ci pełną wizję, nie obietnice bez pokrycia.
Mira nagrywa spotkanie, robi podsumowanie i uzupełnia kartę partnera: kto to, czego chce, czy ciepły czy zimny, jak do niego podejść następnym razem. Pytasz „co ustaliliśmy w tej gminie" i od razu masz odpowiedź.
Mira robi research placówek i przygotowuje spersonalizowane oferty w brandingu GoMeetify, dopasowane do konkretnej gminy, nie kopiuj wklej. Ty ich nie dotykasz, dostajesz gotowe do wysłania.
Rano segreguje skrzynkę i pisze szkice odpowiedzi. Mówi Ci: te trzy maile są ważne, reszta to szum, odpowiedzi gotowe, wyślij albo popraw. Po Twojej akceptacji wysyła i pilnuje follow upów.
„Mira, zrób prezentację na spotkanie z tą gminą." Jedziesz dalej, a gotowy materiał w Twoim brandingu czeka na mailu, zanim dojedziesz.
Naszą rozmowę Mira nagrała i sama zrobiła z niej to, czego nienawidzisz robić ręcznie. Wyobraź to samo po każdym Twoim spotkaniu w gminie.
Cały zakres powyżej. Dokładną kwotę w tych widełkach domykamy na spotkaniu wdrożeniowym, zależnie od tego, co dokładnie wchodzi. Jeśli wygodniej, rozkładamy na raty.
Żeby było jasno: to wstępna wycena na bazie naszej rozmowy. Mirę dopasowujemy do Was i do tego, jak pracujecie z Jackiem, więc ostateczny zakres i dokładną kwotę w tych widełkach ustalamy razem na spotkaniu wdrożeniowym. Stałe 1 000 zł miesięcznie wchodzi dopiero później, kiedy Mira jest już gotowa i oddana.
Dla porównania: wdrożenia agenta AI to dziś w Polsce zwykle 8 do 20 tys. zł, a na świecie agent z pamięcią i integracjami to równowartość 150 do 250 tys. zł. Tu masz cały drugi mózg, wiele frontów GoMeetify, w okolicach 10 do 13 tys. To nie zabawka, to dźwignia, która sama na siebie pracuje. Jeden uratowany kontrakt z gminą zwraca ją wielokrotnie.
Mira pobiera dane aktywności z GoMeetify i wysyła raport do każdej gminy, w Waszym brandingu, w ustalonym dniu. To dopinamy z Jackiem, bo wchodzi w Wasz serwer i webówkę.
Mira przegląda konkursy gmin z BIP, wybiera te, które do Was pasują, i pisze wniosek grantowy. Higiena cyfrowa, czyli dokładnie to, czym GoMeetify się zajmuje, to Wasze naturalne pole.
Pytałeś o to wprost. To ja buduję i prowadzę Waszą Mirę i to ja jestem Waszym kontaktem. Nie przekazuję dalej, nie znikam po wpłacie. Jestem, dopóki działa jak trzeba, i potem też.
Tam, gdzie chcesz mieć kontrolę, na przykład przy mailach i ofertach, Mira przygotowuje, a Ty naciskasz wyślij. Zostajesz w środku, nie oddajesz sterów.
Kontekst i dokumenty trzymacie u siebie. Nic nie idzie do treningu żadnego modelu AI.
Budujemy na Claude, najlepszym modelu na rynku. Pojawi się lepszy, przełączamy bez przebudowy od zera. To jest Wasze, nie wynajem zamkniętej aplikacji.
Rezerwuję dla Was miejsce. Przyjmuję kilku klientów miesięcznie, więc miejsce realnie blokuję.
Siadamy na dłużej, we trójkę. Spisuję dokładnie Wasze procesy, sprzedaż do gmin, raporty i to, kto czym się zajmuje. Tu domykamy pełny zakres i dokładną kwotę w widełkach.
Zaczynam od tego, co zżera Ci najwięcej, czyli notatek i sprzedaży. Szybki dowód wartości, potem dopinamy resztę, w Waszym tempie.
Powiedziałeś, że jesteś zdecydowany. Ja też. Przeczytaj na spokojnie, pogadamy z Jackiem i działajmy. Kasia